Woolfik

Subiektywne podsumowanie filmowego roku 2009

Posted in Film by woolfik on Styczeń 20, 2010

Ku pamięci własnej i potomnych, a także pozostając oburzonym werdyktami amerykańskich jurorów postanowiłem przyznać własne wyróżnienia. Oto one:

Film rokuBękarty wojny
Krytycy Tarantino powiedzą, że powtórka utartych schematów. Ale ja je kocham, zwłaszcza, że duch filmu jakby ten sam, ale ciało zupełnie świeże i apetyczne! Zupełnie nieznani szerzej aktorzy spisali się rewelacyjnie. No i akcja – Tarantino jak zwykle potrafił zabawić się widzem.

Nieporozumienie roku – Oskar dla no właśnie… hmmm… a! mam! Dla Slumdoga.
Infantylny remake bardzo dobrego i nienagrodzonego Miasta Boga.

Zmartwychwstanie roku – polska kinematografia.
Zabawnie opowiedziany (choć nie bez błędów) nowatorski dramat Rewers, ryjący mózg Dom zły. Chcę się wybrać na Wszystko, co kocham, by przekonać się, czy to trwałe ożywienie.

Remake rokuAvatar
Zrobiona z rozmachem adaptacja Pocahontas na miarę naszych czasów, możliwości (i oczekiwań poprawnych politycznie sił – vide jednobarwne i głupkowate złe postacie). Chciałoby się powiedzieć:

To jest Pocahontas na miarę naszych możliwości. My tą Pocahontas otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasza Pocahontas, przez nas zrobiona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!

Właśnie – parafraza Misia, bo fajnie było sobie popatrzeć w kinie na te obrazki – z dziecięcym przejęciem – niczym przy pierwszym oglądaniu słomianej kukły Misia podpiętej do śmigłowca. Niestety w środku bezwartościowo i pusto, nie ma nawet słomy, niczym w prawdziwym Misiu (kukle, nie filmie).

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.