Srebrne Usta 2009, czyli polityczna posucha
“Pustka proszę, pana… Nic! Absolutnie nic.” Tyle o polskiej polityce A.D. 2009 mogą powiedzieć tegoroczne nominacje do Srebrnych Ust Trójki. Jedynie rymy częstochowskie posła Stanisława Wziątka zdołały mi zakrzywić kąciki ust. Gdybym ze względu na pracę i naukę nie znał bieżących wytworów władzy, pomyślałbym, że za pobieraną kasę nie potrafi ona nawet porządnego kabaretu zrobić. Natomiast pogrzebałem trochę w historii trójkowej nagrody – i znalazłem hicior by Kaziu Marcinkiewicz
Widać, chłop był jeszcze na rok przed objęciem teki premiera sobą – czyli cybernetycznym nauczycielem fizyki bez przyprawionej później luzackiej gęby.
zostaw komentarz