Test butów rowerowych Specialized Comp MTB
Chyba każdy rowerzysta, który wypuszcza się na wypady nieco dalej, niż do okolicznego parku, a przy okazji interesuje się trendami w sprzęcie dojdzie do wniosku, że warto pomyśleć o zestawie pedały zatrzaskowe+odpowiednie buty. Zalety i wady tego rozwiązania są tak szczegółowo opisane w sieci, że nie będę się na ten temat rozpisywał. I we mnie zrodziła się myśl o zakupie SPD, więc pochodziłem po sklepach, by poprzymierzać buty (pedały to osobna kwestia). Oprócz wymienionych w tytule Speców Comp MTB przymierzałem następujące:
- Shimano SH-M086 – miały za miękką podeszwę (nie kupuję butów na miasto, tylko na rower), za wąskie w przedniej części i design niczym z kosza w hipermarkecie
- jakieś z Decathlona typowo MTB – całkiem fajne, sztywne, sportowe, ale też za wąskie w przedniej części i drogie jak na wyrób niemarkowy
- SIDI Giau – w zasadzie idealne, sztywna podeszwa, rzepy trzymają stopę jak imadło ale nic nie uciska. Bardzo ładne, ale za drogie i bez klamry
Jednak w sklepie znalazłem też Specializedy, model chyba 2008 bo z obniżoną ceną. Pozwolę sobie wrażenia zarówno z zakupu, jak i z późniejszej eksploatacji wymienić w punktach:
++ Typowy dla produktów Specializeda projekt “body geometry”, w przypadku butów oznacza, że wkładka jest tak wyprofilowana, że wewnętrzna część stopy jest wyżej niż zewnętrzna. Dzięki temu kolana pracują w takiej płaszczyźnie, jakiej powinny. W praktyce oznacza to, że przestałem odczuwać w jakikolwiek sposób kolana po przesiadce ze zwykłych pedałów, choć niektórzy straszą bólem kolan po jeździe w SPD. Jednak utrudnia to chodzenie w tych butach, i tak utrudnione przez sztywną podeszwę ![]()
+ Estetyczny wygląd, tak buty prezentują się na żywo:
+/- Klamra, świetna sprawa, stopa sztywno siedzi w bucie przez całą jazdę, ale nic nas nie uciska. Niestety na początku musiała się “dotrzeć”, bywały problemy ze zwolnieniem blokady, ale mam nadzieję bezpowrotnie minęły.
+ Sztywna podeszwa, dzięki której mam poczucie, że żaden miliwat mojej mocy się nie marnuje na jej uginanie
i nie czuć fizycznej obecności bloków
+ Mimo sztywności i ścisłego unieruchomienia stopy przy jeździe super wygodne
+ Łatwy w czyszczeniu materiał wierzchi, aby usunąć błoto wystarczy mokra gąbka i już mamy buty jak nowe
+ kołki w komplecie, dobre na totalne błoto, ale ja nie używam
+/- Dobra wentylacja – zaleta, gdy jest ciepło, przy zimniejszej pogodzie potrzebne ochraniacze
- Metalowe bloki nie są dobrze termicznie odizolowane od wnętrza buta, przy nieco chłodniejszej pogodzie wysysają ciepło niczym radiatory
+ odblaski z tyłu
- jeszcze raz wymienię w osobnym punkcie – chodzenie mocno utrudnione
Kask GIRO GXL
Biorąc pod uwagę totalny brak wyboru kasków na mój kwadratowy łeb (zwłaszcza w kwestii przymiarki), zakup całkiem udany.
+ Dobre dopasowanie, zwłaszcza dzięki zastosowaniu pokrętła
+ Korzystna cena (ok. 200 zł)
+ Pomimo dużej wagi i niewyszukanej wentylacji można o nim zapomnieć podczas jazdy
- Dość duże połacie czarnego styropianu z tyłu, plastikowa skorupa (choć wtopiona w styropian) pełni rolę chyba bardziej ozdobną niż “nośną”
- Tylko część gąbek “wyjmowalna”
Koszulka NAKAMURA
Koszulka nabyta w Intersporcie. Marka własna sieci (do czego mam stosunek średnio entuzjastyczny), ale przy przymierzaniu jakoś najbardziej mi pasowała.
+ Świetny materiał dający uczucie totalnej suchości, przy tym nie śliski jak w przymierzanej również koszulce Berkner. Obcisły, ale bez przesady krój
+ odblaskowe lamówki z tyłu i fajny wygląd
- dość wysoka cena jak na ciuch “niemarkowy”, cokolwiek to znaczy
- po użyciu dość intensywnie zajeżdża
zostaw komentarz